Życie w oceanach


Mimo niebywałego w ostatnich latach postępu nauki i techniki organizmy zasiedlające morza i oceany wciąż stanowią dla człowieka zagadkę i wyzwanie.



Organizmy roślinne i zwierzęce zamieszku­jące morza i oceany różnią się w zależno­ści od głębokości, na której występują. Najprostszym podziałem jest wyróżnienie toni wodnej, czyli tzw. pelagialu, z formami życia nie­zależnym od podłoża, oraz dna, czyli bentalu zasie­dlonego organizmami wymagającymi do życia oparcia o podłoże. Zespoły organizmów dennych nazywamy bentosem. Organizmy toni wodnej dzie­lą się na pływaków aktywnych (nekton) oraz całą masę mikroskopijnych roślin i zwierząt biernie uno­szących się w wodzie, określanych wspólnym mia­nem planktonu. Plankton roślinny, czyli fitoplank-ton, podobnie jak rośliny na lądzie, stanowi początek łańcucha pokarmowego w środowisku wodnym. Podobnie jak rośliny lądowe, fitoplank-ton wytwarza własne substancje pokarmowe z wo­dy, dwutlenku węgla i soli mineralnych w obec­ności światła w procesie zwanym fotosyntezą.

Z samej definicji fotosyntezy wynika, że pod­stawowym warunkiem życia jest dla fitoplankto-nu światło. Ponieważ ilość światła rozproszonego w wodzie gwałtownie maleje wraz ze wzrostem głębokości, plankton roślinny zamieszkuje tylko przypowierzchniowe warstwy wody. Dla przykła­du na głębokość 5 metrów dociera o połowę mniej światła niż na powierzchnię, a na głębokość 25 metrów już tylko 3%.

Fitoplankton stanowi źródło pokarmu dla plan­ktonu zwierzęcego, czyli zooplanktonu. W jego skład wchodzą otwornice i promienice, niektóre gatunki skorupiaków, robaków i ślimaków, oraz organizmy nieco większych rozmiarów, takie jak rurkopławy, meduzy czy sprzągle znane pod ogól­ną nazwą drobnej fauny pelagicznej (megaloplank-ton). Megaloplankton jest ogniwem łączącym wła­ściwy zooplankton i nekton.

Organizmy wchodzące w skład planktonu zdane są na łaskę prądów morskich, ale mogą wpływać na to, jakiemu prądowi się poddają. Plankton potrafi bowiem przemieszczać się w pionie. W nocy obserwuje się zazwyczaj więcej zooplanktonu w przypo­wierzchniowych warstwach wody niż w ciągu dnia. Po wschodzie słońca organizmy przemieszczają się w dół na głębokość 300-400 metrów, większe schodzą nawet na głębokość 600 m.

Według naukowców główną przyczyną tego ruchu jest poszukiwanie głębszych prądów mor­skich, które przemieszczają się w przeciwnych kie­runkach niż prądy powierzchniowe. W ten sposób zooplankton może docierać do miejsc, gdzie znaj­duje się więcej pokarmu.


Łańcuchy pokarmowe


Łańcuchy pokarmowe, układając się w zależności od rejonów geograficznych i warunków termicznych, utworzone są z różnych gatunków i grup zwierzęcych. Na przykład w głębszych warstwach oceanu pStart

ierwszym ogniwem łańcucha są okrzem­ki i inne glony. Stanowią one pokarm dla różnej wielkości zooplanktonu, od najmniejszych do naj­większych przedstawicieli, którymi z kolei żywią się bezkręgowce i ryby.

W płytkich wodach szelfu kontynentalnego łań­cuch pokarmowy jest znacznie krótszy - prawie nie występuje tu duży zooplankton. Cechą charakte­rystyczną zooplanktonu wód przybrzeżnych jest za to duży odsetek larw zwierząt bentonicznych. które w zasadzie nie występują w planktonie oce­anicznym. Brak dużego zooplanktonu wynagra­dzany jest również obecnością innych zwierząt, na przykład mięczaków, koralowców, skorupiaków, jeżowców, ukwiałów, rozgwiazd i wielu innych, których życie w sposób pośredni lub bezpośredni jest uzależnione od planktonu.


Meduzy


W płytkich wodach przybrzeżnych można spotkać kilka spokrewnionych gatunków bezkręgowców klasyfikowanych pod wspólną nazwą meduz. Me­duza przypomina pusty worek otoczony wianusz­kiem czułków. Jest drapieżnikiem żywiącym się zooplanktonem, a nawet małymi rybami. Czułki uzbrojone są w komórki parzydełkowe zwane ne-matocystami. Każda komórka parzydełkowa zaopa­trzona jest w długą i wydrążoną w środku nić, która w czasie ataku jest wyrzucana jak harpun.

Niektóre gatunki meduz mają tylko kilka centy­metrów wielkości, inne osiągają nawet 2 m średni­cy. Istnieją również meduzy, które choć wyglądają i zachowują się jak jeden organizm, tak naprawdę są zgrupowaniami pojedynczych osobników.

Najgroźniejszym gatunkiem wśród meduz jest Physalia zwana również portugalskim żeglarzem. Długość czułków najstarszych i największych osob­ników tego gatunku dochodzi do 30 m, a ich jad jest niebezpieczny nawet dla człowieka. Meduzy te posiadają pęcherz pławny, który pomaga utrzy­mać się w wodzie i działa jak żagiel, co umożliwia szybsze poruszanie się. Mniejszym krewniakiem portugalskiego żeglarza jest Velella. Osobniki tego gatunku przemieszczają się w większych grupach, żywiąc się zooplanktonem.